O autorze
Attache ekipy olimpijskiej Londyn 2012, wcześniej na 12 igrzyskach jako dziennikarz, komentator tv i rzecznik prasowy, honorowy prezes Polsiego Związku Golfa

200 LAT, PANIE BOHDANIE!

To był nadzwyczajny weekend sportowy. Nie tylko siatkarze, nie tylko Radwańska i kierowcy F1, ale moim zdaniem, większym jeszcze bohaterem, zdecydowanym triumfatorem tego tygodnia został jednogłośnie Pan Bohdan Tomaszewski.

Błyskotliwy język polski, jakiego już nie można usłyszeć ani przeczytać, 91-letniego komentatora zasługuje na wszystkie możliwe ordery. Na dodatek takt, kultura, wiedza i… cisza, gdy dzieją się na korcie rzeczy wielkie. Słuchajcie młodzi i zapamiętajcie, bo drugiego takiego już nie będzie!

Miałem szczęście 56 lat temu w nadzwyczajnym skupieniu słuchać bezpośrednich relacji radiowych z igrzysk w Melbourne. Nikt nigdy nie posługiwał się tak plastycznym, pełnym najpiękniejszych ornamentów, naszym językiem. I tak się dzieje przez ponad 60 lat. Rekord rekordów. Kilkugodzinna relacja z ukochanego tenisa, to wielka uczta dla słuchaczy niezależnie od poziomu jaki prezentują tenisiści.

Widać było w sobotę, że na tę historyczną chwilę, gdy po trawie finału w Wimbledonie stąpać znów będzie Polka, Pan Bohdan przygotował się jeszcze lepiej. Wyjątkowo. I znów był wielki koncert Bohdana Tomaszewskiego. Maestria. Grał tak pięknie głosem, wiedzą i emocjami jak one na korcie. Jak zawsze, jak od ponad pół wieku.

Dziękujemy Pani Bohdanie!
Trwa ładowanie komentarzy...